Prawidłowe szkolenie psa

Tresura psa wydaje nam się czarną magią. Wiele osób nie podejmuje się jej ze zwykłego lenistwa. Wiadomo bowiem, że nauczenie psa prawidłowego zachowania wymaga od nas sporo cierpliwości i czasu. Najważniejsza jest konsekwencja, co wymaga stałej obserwacji pupila podczas gdy ma okazję na wykonanie tego, czego chcemy go oduczyć. Aby nasze starania przyniosły oczekiwane skutki, musimy naprawdę przyłożyć się do treningu. Kara, którą otrzymuje zwierzę nie może polegać na przemocy, dlatego warto zasięgnąć trochę wiedzy, aby dobrze zrozumieć zasadę kija i marchewki.

Pierwsze kroki w tresurzePrzede wszystkim, pies musi wiedzieć, co robi nie tak. Jeśli podejmujemy się tresury i postanawiamy użyć do tego profesjonalnej obroży elektronicznej, nie możemy wysyłać psu impulsów zawsze, kiedy nam się to spodoba. Nie wolno także robić tego zanim pies np. chwyci w zęby naszego buta lub zacznie kopać dołek w miejscu, w którym zasadziliśmy dopiero kwiatki w ogrodzie. Zwierzę musi dostać dobitny i jednoznaczny sygnał, że właśnie ta czynność nam przeszkadza. Nie szkodzi nam przygotowywanie się do ataku na nasze pantofle, ani podbieganie w stronę rabatek. Pies musi wiedzieć, że powinien zaniechać niszczenia, a nie samego przebywania w okolicy, gdzie zabiera się za demolowanie. Ponadto powinniśmy pamiętać o nagrodzie za każdym razem, kiedy nasz pupil poczyni postępy w nauce. Ważne, aby nagroda została wręczona zaraz po tym, jak zwierzę postanowiło nie kopać dołka w ogrodzie. Podobnie, jak w przypadku kary, pies musi dokładnie wiedzieć, za co dostanie nagrodę. Wtedy będzie starał się zachowywać w ten sposób, aby otrzymać np. ciasteczko, ale także po to, aby sprawić nam przyjemność. Nagroda może być różnoraka. Sporo zwierzaków to pieszczochy, więc pogłaskanie i przytulenie może im w zupełności wystarczyć. Aby lepiej uświadomić naszemu ulubieńcowi, że pochwaliliśmy jego postawę, możemy podarować mu mięsne ciasteczko lub kość. Inną opcją są zabawki, które nie tylko umilą psu czas, ale także odciągną jego uwagę od przedmiotów, które do tej pory niszczył.

Dzięki konsekwentnemu stosowaniu metody kija i marchewki, dotrzemy do momentu, kiedy pies sam z siebie będzie zachowywał się tak, jak chcielibyśmy, aby czynił od początku. Ważna jest nasza determinacja i odpowiednie podejście do czworonoga. Pamiętajmy, że tresura ma być szkoleniem i zabawą, a nie przykrym obowiązkiem dla nas i karą dla psa.

Sty
1

Zostaw odpowiedź